Przeskocz do treści Instagram Twitter Facebook Search Arrow right YouTube Sign In Sign Out Register User Print Arrow left
Strona główna » Blog » Pop-kultura » M jak miłość, Z jak zaklęcie

M jak miłość, Z jak zaklęcie

„Drogi Pyrkonie” – piszecie do nas w swoich listach – „Wasz konwent coraz bliżej, a ja nie mogę znaleźć drugiej połówki, z którą wspólnie mógłbym ruszyć w podróż do Poznania, aby razem buszować po stoiskach z koszulkami, kostkami i grami. Wiadomo, że szczęśliwi czasu nie liczą, toteż z taką osobą zapewne nawet stanie w kolejce na prelekcje byłoby wspaniałe. Co zrobić, aby w tak krótkim czasie odnaleźć miłość swojego życia?”

smilla4, magia miłosna, zaklęcia, eliksiry, mikstury, miłość, zaklęcia miłosne
Fot. smilla4 (https://www.flickr.com/photos/smilla4/15907211643)

 

I ty możesz zostać Amorem

Kwiaty się nie sprawdzają? Romantyczne kolacje kończą się jako spektakularne klęski? Starannie wybrane czekoladki okazują się kompletnie nietrafionym prezentem? Cóż, możliwe, że to czas, aby porzucić konwencjonalne metody i sprawdzić, jak z ekstremalnymi sercowymi problemami radzili sobie nasi przodkowie! Oto zestawienie najpopularniejszych zaklęć, magicznych toników i rytuałów, które stosowano w celu zdobycia serca nieczułej na zaloty osoby.

Przez żołądek do serca

Powtarzane od dawien dawna powiedzenie „przez żołądek do serca” dziś stosowane jest raczej wobec mężczyzn, niż kobiet, jednak kiedyś było bez wątpienia stosowane uniwersalnie. Dowodem na to są oczywiście naprawdę liczne przepisy na rozmaite miłosne eliksiry. Co ciekawe, tak jak i w przypadku współczesnych mikstur miłosnych, ich ważnym składnikiem jest… Alkohol. Głównie wino.

Judging Eyes GIF – Find & Share on GIPHY

Discover & share this Judging Eyes GIF with everyone you know. GIPHY is how you search, share, discover, and create GIFs.

Wersja dla bogatych:

Jeśli jesteś osobą majętną, gorąco poleca się zerwać o północy płatki czerwonej róży oraz kwiat czerwonej koniczyny. Następnie zetrzeć oba te składniki i wsypać do co najmniej dwuletniego wina jabłecznego. Teraz zaczyna się etap, w którym zasobność portfela ma znaczenie, gdyż należy wrzucić do butelki złoty pierścionek z prawdziwym kamieniem szlachetnym (najlepiej rubinem). Ale spokojnie! Nie ma to na celu przekupienia osoby będącej celem miłosnego trunku. Eliksir nie może być podawany w butelce, konieczne jest przelanie napoju do szklanki (nie kieliszka), którą – po tym, jak nasz wybranek lub wybranka wypije z niego wino – trzeba zabrać i przy najbliższej okazji zbić, a odłamki zakopać w ziemi. Oczywiście, jak to w wersji dla osób bogatych, nie możemy użyć byle jakiej szklanki. Konieczne jest wykorzystanie takiej, która nigdy wcześniej nie była przez nikogo używana.

Naturalnie, istnieje pewien haczyk. Aby taki magiczny tonik zadziałał, osobie, która go piła, musi on smakować. Zanim więc zadacie sobie trudu z kupowaniem szklanki i szukaniem odpowiedniego pierścionka, upewnijcie się, że wasz cel lubi smak koniczyny.

Wersja dla osób z ograniczonym budżetem:

Co ważne, jest to też wersja bezalkoholowa. Do jej stworzenia potrzebny jest sok z czarnych jagód, zebranych w lesie w czasie nocy świętojańskiej (czyli w nocy z 23 na 24 czerwca). Podajemy go osobie, w której jesteśmy zakochani, w nieużywanym do tej pory przez nikogo naczyniu, a to, co pozostanie po wypiciu mikstury na ściankach, rozcieńczamy kryniczną wodą. Teraz zaczynają się schody, gdyż z tą uzyskaną z resztek mieszanką należy się podkraść do mieszkania wybranka lub wybranki i skropić miksturą próg drzwi. Nadal wydaje się proste? No cóż, to jednak nadal nie koniec zadania, które stoi przed pragnącą miłości osobą. Aby magia spełniła swoje zadanie, należy dopilnować, by, zanim wyschną ślady wody, żadna osoba tej samej płci, co twórca eliksiru, nie przestąpiła progu.

Miłość w pigułce

Oczywiście, nie każdy jest mistrzem kuchni i jest w stanie znaleźć po ciemku w lesie jagody lub rzadkie kwiaty. Czasem też trudno namówić przyszłą miłość swojego życia do wypicia podejrzanie wyglądającej cieczy, znajdującej się w jeszcze bardziej podejrzanym flakoniku. Zapobiegliwi (oraz wyznający zasadę, że w miłości, jak na wojnie, wszystko wolno) kochankowie nierzadko zatem zbroili się w działające na różne sposoby talizmany i amulety. Większość służyła do wzbudzenia u wybranka lub wybranki pożądania względem osoby posiadającej magiczny przedmiot, jednak – w przeciwieństwie do eliksirów – w tej dziedzinie wypracowano nieco metod służących do odbijania niechcianych uroków.

Valentines Day Love GIF – Find & Share on GIPHY

Discover & share this Love GIF with everyone you know. GIPHY is how you search, share, discover, and create GIFs.

Płomień namiętności

Zła wiadomość jest taka, że amulety zawierające w sobie zaklęcia miłosne są zazwyczaj albo kosztowne, albo nieporęczne, albo wymagają – mówiąc delikatnie – lekkiego prześladowania wybranka lub wybranki naszego serca.

Najbardziej popularnym komponentem służącym do sporządzania talizmanów, okazują się złote oraz miedziane kulki. Złota, zaszyta w zielony jedwab i noszona na sercu, zapewnia gorącą i wierną miłość. Kulka miedziana – zapewne z tego powodu, że mniej szlachetna – wymaga znacznie więcej fatygi. Aby jej magia zadziałała, musi być wielkości gołębiego jaja. Pokrywa się ją cienką warstwą smoły, następnie upycha w drewnianym pudełku, a pudełko wciska do kieszeni. Ten niekoniecznie poręczny amulet należy nosić ze sobą absolutnie wszędzie, gdyż zadziała tylko wtedy, kiedy spotykając ukochaną osobę i rozmawiając z nią, będzie się mocno ściskać tę swoistą matrioszkę.

Jest też i droga na skróty, dla osób, które nie są najlepszymi majsterkowiczami i nie mają środków na złoto. Do stworzenia jednego z miłosnych talizmanów wystarczy bowiem niespostrzeżenie zdobyć pasmo włosów ukochanej osoby (bez dwóch zdań jest to opcja szczególnie atrakcyjna dla fryzjerów) i zaszyć – tak, jak złotą kulkę – w woreczku z jedwabiu. Pilnować jednak należy, aby był niebieskiej, nie zielonej barwy. Tak stworzony amulet należy trzymać stale przy sobie, blisko lewej ręki. Uzbrojeni w ten sposób udajemy się do naszego wybranka lub wybranki, a po dziesięciu wspólnych spotkaniach z nim lub nią zostaniemy obdarzeni gorącą miłością.

I zimny kubeł wody

Jak już jednak wcześniej zostało to wspomniane, w miłości wszystkie chwyty są dozwolone, zatem, w kontrofensywie do licznych amuletów miłosnych, szybko zaczęto poszerzać arsenał o talizmany spełniające dodatkowe funkcje. Najpierw zadbano o bezpieczeństwo – choć niestety, w tym wypadku, bezpieczeństwo człowieka zdobywano kosztem bezpieczeństwa biedronek. To właśnie te biedne owady, zaszyte w woreczku i noszone na szyi, miały chronić przed wszelkimi niecnymi zaklęciami miłosnymi. O swoje życie w okolicach walentynek powinny martwić się także sroki, gołębie, myszy, a nawet… Wilki. Ptaki najczęściej traciły serca – to gołębie, wysuszone i sproszkowane, położone na piersi śpiącej osoby, miały zmusić do wyjawienia przez sen imienia obdarzonej miłością wybranki lub wybranka. Serce sroki (nie poddane tak drastycznej obróbce) noszone na wisiorku na wysokości serca gwarantowało, że związek nie zostanie magicznie rozbity i że zakochani nie będą się ze sobą kłócić.

Powyższe opcje były dość dobrze sprecyzowane, jednak nie każdy amulet miał absolutnie jasną instrukcję obsługi (ich karty gwarancyjne to już zupełnie osobny temat). Mysi ogon (koniecznie ucięty w Wielki Piątek) strzegł po prostu niewinności, za to szpik z lewej nogi wilka (nie sprecyzowano, czy przedniej, czy tylnej, ale jest to raczej ostatnia rzecz, o jaką martwili się kochankowie w pobliżu tego zwierza) miał „zapewnić posiadaczowi zadowolenie z osoby kochanej”.

No i wreszcie… Właściwe zaklęcia miłosne

Na samym końcu docieramy do zaklęć nie wymagających używania amuletów lub eliksirów. Najważniejszą informacją, którą należy zaznaczyć już na samym początku, jest to, że najlepszym dniem do rzucania uroków jest piątek (choć wie to akurat chyba każdy, kto skończył 18 lat i chociaż raz w życiu był w jakimkolwiek klubie). Warto także wziąć pod uwagę fakt, że ze wszystkich sposobów na wywołanie u kogoś miłości, rzucenie zaklęcia wymaga największej ilości, hm… Wyrzeczeń. Zapomnijcie o tym, że pomachacie odrobinę rękoma i odniesiecie spektakularny sukces. No, chyba że macie wrodzony talent.

I Love You GIF – Find & Share on GIPHY

Discover & share this Love GIF with everyone you know. GIPHY is how you search, share, discover, and create GIFs.

Metody radykalne

Żeby zaklęciem zdobyć serce ukochanej osoby, przez sześć dni należy żyć wstrzemięźliwie, unikając przede wszystkim (ale nie tylko) okazji miłosnych i wszelkich zbliżeń. Siódmego dnia (oczywiście, najlepiej w piątek) należy wypić – tu cytat – „coś podniecającego” i udać się do wybranka lub wybranki, aby… Uporczywie patrzeć tej osobie w oczy. Żeby rzucić nieco światła na ten przerażający pomysł, posłużymy się jeszcze jednym cytatem: „odblask wychodzący z oczu zakochanego wpływa na serce pożądanej osoby i budzi w niej silne uczucie”. No cóż, silne uczucie to zdecydowanie właściwe określenie, ale fakt, że zaklęcie nie precyzuje, czy uczucie będzie POZYTYWNE czy NEGATYWNE, powinno mimo wszystko wzbudzić u ewentualnego czarownika choć delikatne wątpliwości na temat skuteczności metody.

I ostateczne

W związku z powyższym naprawdę atrakcyjnie zaczyna prezentować się drugie z zaklęć, wymagające srebrnej szpilki, jedwabiu, zielonej nitki i niewrażliwości na widok krwi. Osoba, które chce je rzucić, powinna bowiem okręcić trzykrotnie nitką środkowy palec lewej ręki i zaprosić do siebie osobę, w której jest zakochana, a gdy ta się pojawi, jak najszybciej i DYSKRETNIE wyrzucić przez okno jedwab, ukłuć się szpilką w palec i niespostrzeżenie otrzeć kroplę krwi o upatrzonego wcześniej kochanka lub kochankę.

Kiedy już skończymy tę ekwilibrystykę, należy – na szczęście bezgłośnie, w myślach – wypowiedzieć inspirowane częściowo kabałą zaklęcie, brzmiące „Niechaj w twojem sercu i w twojej krwi zrodzi się tak wielka i gorąca miłość, jaka zrodziła się w mojem sercu i w mojej krwi. Elohim. Agla. Tetragramaton.”

I to tyle. Pozostaje życzyć powodzenia 😉

Tagi: ,

Od lat uparcie i bez znacznych sukcesów usiłuję wprowadzić w swoim życiu równowagę pomiędzy snem, nauką, książkami, filmami, serialami oraz grami komputerowymi, planszowymi i fabularnymi. Żywię się głównie frytkami, czekoladą oraz nadzieją na to, że wkrótce będę mógł opuścić tę planetę. Czuję dziki i nieokiełznany lęk przed ewokami oraz serialowymi adaptacjami książek. Ale tak poza tym, to jestem optymistą.