Przeskocz do treści Instagram Twitter Facebook Search Arrow right YouTube Sign In Sign Out Register User Print Arrow left

Ania Łosiak

Ania Łosiak

Zajmuję się badaniem powierzchni innych planet – przede wszystkim Marsa – oraz kraterami uderzeniowymi na Ziemi. Zrobiłam licencjat i magisterkę z geomorfologi i sedymentologi na Uniwersytecie Warszawskim, drugą magisterkę z meteorytyki na Michigan State University (USA), a w końcu doktorat z geologii kraterów uderzeniowych na Universität Wien (Austria). Pracowałam w Instytucie Nauk Geologicznych PAN we Wrocławiu, a obecnie jestem na 2 letnim kontrakcie na University of Exeter w UK. Dostałam też kilka nagród: od licealnego Stypendium Prezesa Rady Ministrów i tytułu finalisty olimpiady biologicznej i geograficznej, przez kilkukrotne Stypendium Ministra Edukacji Narodowej oraz kilka mniejszych grantów w tym od Geological Society of America, Clay Minerals Society, Meteoritical Society, Barringer Family Found oraz Europejskiego Programu Współpracy w Dziedzinie Badań Naukowo-Technicznych. Jestem też stypendystką Fulbrighta (dzięki czemu stać mnie było na studiowanie w USA), Narodowego Centrum Nauki (umożliwiającego mi badania powierzchni Marsa) i Marie Skłodowska-Curie (co pozwoliło mi prowadzić mój własny grant w UK).
W przerwach między studiowaniem wykonywałam szereg różnych prac: od nauczyciela w liceum i wykładowcy akademickiego, przez analityka pracującego i w małej firemce, i gigantycznej korporacji, geologa technicznego latającego po bezdrożach z wiertnicą, aż do konsultanta do spraw geologii Marsa w firmie z branży kosmicznej. Najfajniejszą fuchą do tej pory była praca na rzecz Lunar and Planetary Institute, który jest jedną z odnóg badawczych NASA.
Mój główny projekt dotyczy badania tego, jaki wpływ na otaczające środowisko ma uderzenie niewielkiej asteroidy. Niewielkiej, czyli mającej koło 20-40 m średnicy przed wejściem w atmosferę. Takie ciała niebieskie zwykle wybuchają w atmosferze; jak to miało miejsce w Czelabińsku. Jeżeli tego typu eksplozję „przeżyją” jakieś większe kilkumetrowe fragmenty, mogą one zderzyć się z Ziemią z prędkością kilku kilometrów na sekundę i zrobić nawet 100 metrową dziurę w ziemi. Podobna kosmiczna kolizja wydarzyła się w Estonii 3,5 tysiąca lat temu, dając początek kraterom Kaali. Asteroida przywaliła również w Polsce, i to akurat w Poznaniu, a dokładniej w Morasku. Na szczęście dla nas miało to miejsce jakieś 5 tysięcy lat temu.
W wolnych chwilach popularyzuję naukę jako Rzecznik Nauki (między innymi na konwentach), czytam książki (Pratchett forever!), oglądam filmy (Wakanda forever!). Czasami strzelam z łuku i robię witraże.

Powiązane Wydarzenia