Przeskocz do treści
Instagram Twitter Facebook Search Arrow right YouTube Sign In Sign Out Register User Print Arrow left Logo Date Slogan PL Slogan EN
Strona główna » Blog » Cyberpunk » Wymarzone wszczepy, czyli co mogłoby ułatwić nasze życia?

Wymarzone wszczepy, czyli co mogłoby ułatwić nasze życia?

Ludzkie organizmy nie są perfekcyjne i wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Zdawali sobie z tego sprawę także różni twórcy futurystycznych wizji świata. W filmach, książkach, grach czy komiksach dotyczących przyszłości często przewija się motyw ulepszania naszych ciał za pomocą technologii. Dziś postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie, jakie wszczepy i modyfikacje przydałyby się najbardziej w obecnym świecie.

Wszczep odpowiadający za rozpoznawanie piosenek

Chyba każdemu zdarzyło się, że do głowy przypałętała się jakaś upierdliwa piosenka. Pół biedy, gdy pamięta się tytuł, wykonawcę lub chociaż jakieś pojedyncze słowa – w takim przypadku można przynajmniej pogooglować i problem z głowy. Znacznie gorzej, gdy po głowie tłucze się jakieś „da dadada da” i użycie wujaszka Google nie daje żadnych rezultatów. Efekt końcowy jest taki, że pozostajemy ze swoim nierozwiązanym problemem, który często jeszcze eskaluje. Zamiast uzyskać odpowiedź i znów zapomnieć o tym nieszczęsnym kawałku, to przez następnych kilka dni rozpaczliwie próbujemy sobie przypomnieć, skąd go pamiętamy. Wgrany do głowy odpowiednik aplikacji odgadującej utwory muzyczne na podstawie niewiele znaczącej melodii panoszącej się po głowie pomógłby wielu z nas. Problem zostaje rozwiązany już u jego zarania, a nasi bliscy nie patrzą na nas z mieszanką zdziwienia i zmartwienia, gdy zrozpaczeni próbujemy zanucić coś na głos.

Karta pamięci

Czyli niejako rozszerzenie poprzedniego punktu. Wszczep mający pomagać zwłaszcza tym z nas, którzy są wyjątkowo zapominalscy. Jasne, istnieją notatniki, kalendarze czy notatki w telefonach. Po świecie chodzą jednak tacy, którzy potrzebują przypomnienia, że zapisali sobie, żeby o czymś pamiętać. Z pomocą przyjść może dodatkowa pamięć. Wystarczy wgrać sobie na nią listę zakupów czy wszystkie sprawy do załatwienia w pracy i po sprawie. Keanu Reeves jako Johnny Mnemonic byłby dumny. Oczywiście to nie wszystko!

O ileż prostsze byłoby zapamiętywanie rzeczy w szkole i na studiach, gdyby wszystkie informacje z lekcji czy wykładów dałoby się zapisywać od razu w swoim umyśle. Rację bytu straciłyby wszystkie sprawdziany i egzaminy, bo przecież sprawdzanie wiedzy zapisanej wierne na karcie pamięci stałoby się bezcelowe. Czas do tej pory spędzany na nauce można by przeznaczyć na znacznie ciekawsze i przyjemniejsze aktywności. Z kartą pamięci nie musielibyśmy przeznaczać czasu na wykuwanie na blachę „Ody do młodości” czy innych pałających dzięcielin.

Zmieniacz smaku

Nowy rok za pasem, wielu z Was na pewno zapisuje sobie różne postanowienia. Część prawdopodobnie myśli o diecie, gdyż zadbanie o własne zdrowie i formę często znajduje się na wysokich pozycjach takich list. Nierzadko jednak okazuje się, że podobne próby kończą się zbyt szybko, ponieważ dla sporej grupy osób pojęcia „zdrowo” i „smacznie” są absolutnie rozłączne. Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, że brokuły czy kalafiory nie smakują tak jak pizza czy burger z wielkim kawałkiem mięsa i podwójnym serem. Wyobraźmy sobie jednak, że kubki smakowe da się oszukać. Dzieci jedzą brukselkę smakującą jak cukierki, zatwardziali mięsożercy objadają się zieleniną o smaku szarpanej wieprzowiny. Wszyscy są zadowoleni – dietetycy, kardiolodzy, ekolodzy i weganie.

Taki wszczep przydałby się nie tylko próbującym zadbać o swoje zdrowie. Istotny rynek zbytu mogłyby też stanowić wszelkiej maści kuchenne łamagi, które przypalą nawet wodę na herbatę. Zupa okazała się za słona? Dzięki wszczepowi zamiast soli poczujecie smak godny największych mistrzów kuchni.

Tryb nocny w oczach

Trybu nocnego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Funkcjonalność ta zmienia wygląd aplikacji czy portali internetowych na czarny i cieszy się coraz większą popularnością. Dzięki temu wyświetlacz nie razi tak mocno użytkownika po oczach i pomaga zaoszczędzić baterię używanego urządzenia. To byłby również idealny wynalazek dla osób, które wprost nienawidzą, gdy promienie słoneczne lub ostre światło wręcz je oślepia. Koniec z mrużeniem oczu!

Ktoś powie: „ale na co nam coś takiego, skoro już mamy okulary przeciwsłoneczne?”. Jest w tym trochę racji, ale jednak nie do końca. W niektórych okolicznościach noszenie okularów przeciwsłonecznych może nie być mile widziane. Dotyczy to zwłaszcza przebywania w zamkniętych pomieszczeniach i to z wielu powodów. Po pierwsze to obciach, a po drugie może się spotkać ze zdecydowanym sprzeciwem podczas ważnego egzaminu czy w spotkania w pracy. Tymczasem ze wszczepem na siatkówce nikt się do Was nie przyczepi. Co więcej, nie będzie trzeba czekać do zachodu słońca, by obejrzeć horror. Latem bowiem trzeba by czekać do naprawdę późnych godzin lub męczyć się z zasłanianiem okien. Wystarczy uruchomić tryb nocny i poczuć atmosferę mroku w biały dzień. Ten feature może być coraz bardziej przydatny z powodu globalnego ocieplenia i rosnącej liczby dni słonecznych.

A jakiej modyfikacji Wam brakuje na co dzień? Czy istnieje Waszym zdaniem jakaś nisza na rynku wszczepów, którą można by zapełnić? Dajcie znać w komentarzach!

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z naszymi wpisami na blogu!

Tagi: ,

Miłośnik starej trylogii SW i LOTR, który żałuje, że wciąż nikt nie nakręcił ekranizacji "Hobbita". Jego ukochany film SF to "Plan dziewięć z kosmosu". Motto życiowe: „jeszcze tylko jeden odcinek i biorę się za robotę”.


Komentarze