Przeskocz do treści
Instagram Twitter Facebook Search Arrow right YouTube Sign In Sign Out Register User Print Arrow left Logo Date Slogan PL Slogan EN
Strona główna » Blog » Superbohaterowie » Supermoce w codzienności – czyli jak fajnie byłoby ułatwić sobie życie

Supermoce w codzienności – czyli jak fajnie byłoby ułatwić sobie życie

Co wyróżnia każdego superbohatera lub superbohaterkę? Jedni powiedzą, że strój, inni, że powiedzonko. Ci bardziej „edgy” mogą rzucić, że superbohatera poznasz po jego nemezis. Jednak wszyscy doskonale wiemy, że nie ma dobrego herosa bez supermocy. Latanie, strzelanie laserem, supersiła – kto z nas, czytając kiedyś komiksy bądź oglądając filmy/bajki, nie chciał mieć takich nietypowych zdolności?

Głupie, Supermoce, Pyrkon, Fantastyczne Miejsce Spotkań
https://9gag.com/gag/4264038

Ja sam pamiętam, jak za dzieciaka zdmuchiwałem świeczki na torcie, marząc o tym, aby okazało się, że jestem Jedi. Z biegiem lat na większość z nas czekało jednak rozczarowanie – sowa nigdy nie przyleciała z Hogwartu, u progu nie pojawił się profesor Xavier, a spod szkoły nie odbierał nas Happy, pytając się, dlaczego nie odbieramy telefonów od Nicka Fury. Czy jednak to naprawdę tak źle?

Wielka moc to wielka odpowiedzialność” powiedział kiedyś wujek Ben do Petera Parkera. Niby tak, ale… czy wielka moc nie jest również wielce upierdliwa? Na przykład taki Cyklop z X-men. Ciągle musi łazić w okularach przeciwsłonecznych – nieważne dzień czy noc. Pomyśleliście kiedyś, jak niewygodnie się w tym śpi? Albo taki Bestia z Młodych Tytanów. Fajnie móc się zmieniać w każde zwierzę na Ziemi, szkoda tylko, że przy okazji wyróżnia się z tłumu bardziej niż woodstockowicz na pielgrzymce do Częstochowy.

A gdyby tak twórcy komiksów podeszli do sprawy bardziej życiowo i postanowili stworzyć postać „Zwykły Gość”? Taki książkowy everyman, typ, z którym każdy, niezależnie czy woli Pepsi, czy Colę, mógłby się utożsamić. A jednocześnie wyposażyliby go w zestaw superzdolności, które byłyby przydatne w codziennym życiu. I nie chodzi tutaj o lodowy oddech czy supersiłę, chociaż fajnie jest mieć darmową klimę i móc przynieść z bagażnika wszystkie siatki z zakupami na raz. Daliby mu takie skille, które przyjąłby każdy zwykły człowiek. Oto kilka propozycji takich mocy, które mogłyby się przydać przeciętnemu zjadaczowi chleba:

1. Nie męczysz się, kiedy stoisz

Ja wiem, większość z was pewnie teraz puka się w czoło, ale spokojnie, dajcie mi wyjaśnić. Z pozoru to najbardziej lamerska z supermocy, no bo jak porównać ją do tego, co potrafił Superman, Thor czy inny Doktor Strange. Ale spróbujcie wyobrazić sobie taką sytuację. Wychodzicie właśnie w sobotę po południu na zakupy. Chodzicie po waszym lokalnym dyskoncie, wybierając z półek wszystkie najbardziej potrzebne rzeczy – chrupki, napój gazowany i zupkę chińską na dopchanie się. Wesołym krokiem zmierzacie w kierunku kasy, aby dokonać transakcji kupna-sprzedaży, ale co to? Przed wami kolejka, jakby ktoś postanowił do każdego zakupu za darmo dorzucać jakiś drogi alkohol. Złapalibyście się za głowę, ale nie wzięliście ze sobą koszyka i teraz stoicie jak ostatni frajer, patrząc na niekończący się pochód w kierunku tej jednej kasjerki, która przed skanowaniem produktu ogląda go z każdej strony, jakby to była zaginiona rzeźba Michała Anioła. Sekundy zmieniają się w minuty, minuty w godziny, a godziny… czaicie bazę. Mając taką wizję w głowie, na pewno jesteście bliżsi zrozumienia, jak fajnie byłoby móc nie męczyć się, stojąc. 

Kolejka, supermarket, Pyrkon, Fantastyczne Miejsce Spotkań
https://www.mirror.co.uk/news/uk-news/supermarket-fastest-queues-revealed-chain-9725720


Inna hipotetyczna sytuacja – powrót w piątek pociągiem do domu. Niektórzy z was pewnie podróżują jakimś przewoźnikiem regionalnym. Przeważnie na takich liniach jeżdżą pociągi wyglądające jak większy tramwaj. Jak wiadomo, tłum czasem potrafi być taki, że nawet Ant-Man w rzeczywistości kwantowej musiałby się rozpychać łokciami. Najprzyjemniejsze jest to, że ściśnięci jak sardynki w puszce musicie tak tkwić w bezruchu ze trzy godziny. I co, fajnie byłoby, żeby nóżki nie bolały?

2. Jedzenie śmieciowego jedzenia sprawia, że chudniesz

Zanim przejdę do zagłębiania się, jak cudowna byłaby to superzdolność, jedna mała uwaga. Jest duża szansa, że wśród osób to czytających znajdzie się kilka z perfekcyjną przemianą materii. Tacy ludzie nie przytyją, choćby do porannej kawy żarli blachę sernika (oczywiście bez rodzynek), a jako dodatek do pizzy brali drugą pizzę. Takie osoby mogą teraz sobie pomyśleć: „co to za supermoc, dla mnie to codzienność”. Cóż, zazdroszczę, ale dajcie teraz wypowiedzieć się komuś, komu licznik na wadzę skacze, kiedy tylko spojrzy na czekoladę.

Nie mam słów, aby określić, jak cudownie byłoby obżerać się jak mały prosiaczek i nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Chociaż nie, znajdzie się takie słówko – „doskonale”. Pomyślcie tylko, możecie bez konsekwencji dla waszej wagi chodzić do fastfooda, traktować pizzę nie jako „comfort food”, ale jako podstawę piramidy żywienia, a napoje gazowane pić tak długo, aż nie zastąpią krwi w waszych żyłach… no dobra, lekko przesadziłem. Mimo wszystko świadomość tego, że nigdy nie będziecie wyglądali jak zapuszczony Thor z Endgame i bez konsekwencji będziecie sobie mogli siorbać ciemne asgardzkie i zagryzać to czipsami zanurzonymi w Nutelli powinna rozpalić chociaż część z was. 


Zawsze można zdecydować się na inny wariant tej supermocy – zdrowe jedzenie smakuje tak dobrze, jak to śmieciowe. Jakby się zastanowić, to może nawet byłaby to ciekawsza alternatywa, ponieważ gwarantuje to więcej doznań smakowych niż funkcjonowanie w zamkniętym kręgu czpisy-czekolada-cola. Tym bardziej, że takie rozwiązanie wydaje się nawet bliższe rzeczywistości. W końcu każdy wytrawny kucharz potrafi z resztek w lodówce ukręcić coś dobrego 

Bóg, jedzenie, komiks, Pyrkon, Fantastyczne Miejsce Spotkań
https://www.mrlovenstein.com/comic/1155

3. „Jeszcze 5 minut”

Kto z nas nie zna tego słynnego powiedzonka? Każdy z nas obiecuje sobie, że tym razem to już naprawdę położy się wcześniej, a kończy oglądając WatchMojo i ich Top 10 najdziwniejszych kinowych fabuł. A potem to już klasyk – wciskanie przycisku „drzemka” tak długo, aż kończycie, sprintując niczym Sonic za swoim tramwajem. Nie ukrywam, za każdym razem, kiedy przydarza mi się taka sytuacja, myślę tylko o tym, jak wydłużyć sobie sen.

https://www.deviantart.com/gorechick

Wariant pierwszy – Możesz w dowolnym momencie zatrzymywać czas. Cała rzeczywistość wokół ciebie nieruchomieje, podczas gdy ty spokojnie przewracasz się na drugi bok i dokańczasz ten perfekcyjny sen sprzed chwili.

Wariant drugi – Wysypiasz się w pół godziny. Serio. Wyobraźcie sobie, że dysponujecie zdolnością totalnej regeneracji w 30 minut. Bez żadnych konsekwencji. Po prostu kładziecie się, zamykacie na tę chwilę oczy i jesteście w pełni sił. Ten wariant jest o tyle ciekawy, że w znaczny sposób podbija produktywność… albo daje wam więcej czasu na granie na kompie i oglądanie seriali – choose yourself. 

Wariant trzeci – Macie idealnie zsynchronizowany zegar biologiczny, dzięki czemu każda pobudka jest trafiona. To znaczy, nigdy po przebudzeniu nie czujecie się, jakbyście dopiero co skończyli przerzucać wagon gruzu. Rozwiązanie będące w pewnym sensie mixem wspomnianych dwóch.

Jako bonus dorzucam możliwość pełnej kontroli nad swoim snem. Doskonale wiem, jak to jest przewracać się pół nocy z boku na bok, tworzyć jakieś niestworzone scenariusze, wreszcie zasnąć, po czym zorientować się, że minęło może z 20 minut. Za to na zegarze jest czwarta nad ranem, a o szóstej zadzwoni budzik.

4. Koszyk różności

W tym podpunkcie zebrałem wiele luźnych propozycji supermocy, które mogłyby być przydatne w niektórych momentach życia: 

  • Możliwość wyciszania otoczenia (przydatne zwłaszcza przy podróży komunikacją miejską) 
  • Zdolność do wymyślania celnych ripost wtedy, kiedy są one potrzebne
  • Rzucanie nałogów bez konsekwencji
  • Wyłączanie receptorów bólowych (chociaż pamiętajcie, że jeśli boli, to naprawdę pora coś z tym zrobić, a nie tylko zamiatać pod dywan)
  • Dokładna zdolność lokalizowania zgubionych rzeczy (nawet nie wyobrażacie sobie, ile czasu i nerwów by mi to oszczędziło)
  • Zdolność cofania czasu o kilka sekund, aby uniknąć powiedzenia/zrobienia czegoś głupiego.
Tabletki, Głupie, supermoce, Pyrkon, Fantastyczne miejsce spotkań
https://pl.pinterest.com/pin/146507794100486658/

To tyle ode mnie – a jakie wy moce uważacie za pozornie głupie, ale jednocześnie niezwykle przydatne w codziennym życiu? Dajcie znać w komentarzach!

Tagi: , , , , ,

Komentarze