Przeskocz do treści
Instagram Twitter Facebook Search Arrow right YouTube Sign In Sign Out Register User Print Arrow left Logo Date Slogan PL Slogan EN
Strona główna » Blog » Pop-kultura » Yenefer vs Triss, Gryffindor vs Slytherin – oto rozstrzygniecie największych dylematów

Yenefer vs Triss, Gryffindor vs Slytherin – oto rozstrzygniecie największych dylematów

Są na tym świecie dylematy, które dręczą ludzkość niemal od zarania dziejów. Trapią zarówno umysły chmurne i durne, jak i te słoneczne oraz w pełni IQ.  Ich rozwiązania nie zna żaden Sfinks ani najstarszy Indianin, choć z pewnością każdy Indianin w statecznym wieku poświęca godzinę czy dwie dziennie na te rozważania. I nic. A któż nie chciałby poznać odpowiedzi na kluczowe pytania. Co jest lepsze: Batman czy Superman, Gryffindor czy Slytherin, Star Wars czy Star Trek? Zdawałoby się, że nigdy nie poznamy odpowiedzi, bo żadna siła nieczysta ani wyprana w Perwollu nie jest w stanie rozwiązać tych zagadek. Czy jednak aby na pewno? Wszak jest wiedzą powszechnie znaną, że wujek Google rozwiązuje nie takie dylematy. Dlatego też postanowiłam zapytać go o kilka kluczowych kwestii dotyczących fantastyki.

Batman vs Superman

To starcie teoretycznie rozstrzygnął ostatecznie film o podobnym tytule, jednak wiele osób z uwagi na własne szare komórki powstrzymała się przed seansem i nadal tkwi w mrokach niewiedzy. Tym właśnie przedstawiamy wyniki, które nie kłamią lub robią to w bardzo kulturalny i niebezpośredni sposób, czyli statystyki z Google Trends. Co one wskazują? A otóż to, że Mroczny Rycerz najpewniej jest pokryty cienką acz wyraźną powłoką z kryptonitu, bo bije Supermana na głowę, łopatki i śledzionę. Przynajmniej jeśli chodzi o popularność w internecie. Batman był wyszukiwany w Polsce średnio 63 razy tygodniowo w ciągu ostatniego roku, podczas gdy Superman notował średnio tylko 18 zapytań. Kto zgadza się z decyzją Google Trends?

Gryffindor vs Slytherin vs Ravencaw vs Huffelpuff

Choć w sprzeczki i rękoczyny wdają się zwykle Gryfoni z przedstawicielami Domu Węża, skończmy z dyskryminacją i weźmy na tapet wszystkie cztery hogwarckie teamy. Tam da da daaam, jak rzecze Google, Ślizgoni dumnie prężą piersi i zadzierają podbródki na czele peletonu. Tak, Slytherin prowadzi, gdy idzie o liczbę wyszukań w Google ze średnim wynikiem 29 wyszukań tygodniowo. No… nie brzmi to najlepiej i Snape pewnie prychnąłby ze wzgardą, po czym wpisał wielkie “T” wszystkim swoim wychowankom. Na pociechę miałby to, że Gryffindor zbiera średnio 22 wyszukania, Ravenclaw 14, a Hufflepuff tylko 10. Cóż, jak się nie ma co się lubi, to się śmieje z Gryfonów (powiedziała oddana Ślizgonka).

Star Wars vs Star Trek

Nawet niewprawny w analizie amator zauważy coś ciekawego na tym wykresie. Na przykład różnicę. Taką więcej kolosalną. Przykro mi, team Star Trek, ale o Waszym wykresiku można w najlepszym przypadku powiedzieć: chu..uderlawy, ale stabilny. Podczas gdy Star Wars Polacy wyszukiwali średnio 51 razy tygodniowo, Star Trekiem interesowali się mniej więcej 7 razy na tydzień. To była wojna z gatunku Blitzkrieg, ale przynajmniej raz na zawsze się wyjaśniło, z kim ta moc tak naprawdę się trzyma. 

Yennefer vs Triss

Pierwsza walka pań w tej gali i od razu większe emocje. Yen i Triss idą łeb w łeb i zdecydowanie żadna z nich nie zamierza odpuścić. Obie mają też swoje wzloty i upadki, co doskonale oddaje momenty tych bohaterek we wszystkich wiedźmińskich wytworach kultury. Ostatecznie jednak liczby są nieubłagane i na ten moment o stopień wyżej wynoszą Yennefer z Vengerbergu. A konkretnie to o cztery stopnie, bo Yen jest wyszukiwana w Polsce średnio 47 razy tygodniowo, podczas gdy Triss 43. Można powiedzieć, że wygrana o włos. Ciekawe, swoją drogą, czy wynik byłby inny, gdyby włos Triss w Netfliksowej produkcji był nieco bardziej zgodny z oryginałem…

Avengers vs Thanos

Na koniec coś, co rozstrzygaliśmy ponad rok, dwa filmy, każdy ponad dwie godziny. Filmy, które kosztowały nas wiele wylanych łez i wiele ulubionych postaci. A co się okazuje? Że zupełnie niepotrzebne były te wszystkie strategie, walki, bum, bum, bum i czary mary Doktora Strange’a. Wystarczyło zapytać Google i nikt nie musiał ginąć marnie. Co mówi nam wyrocznia XXI wieku? Sorry, Thanos, czas ustąpić pola. Najwyraźniej Avengers są jak wino i bilety na Pyrkon 2020 – zachowują świeżość i moc na zadziwiająco długo. Podczas gdy ta grupa superbohaterów liczy sobie średnio 56 wyszukań tygodniowo, Thanos ma ich zaledwie 5. Naprawdę szkoda, że mu nikt nie powiedział wcześniej, bo oszczędziłby sobie długiej i kosztownej wycieczki po kamyki. 

No i rozstrzygnęliśmy trochę dylematów i utwierdziliśmy się w niektórych przekonaniach. Wiele jednak jeszcze zostało do rozwikłania, do czego zachęcam, bo to całkiem dobra zabawa. Macie już pomysł, jaki pojedynek ustawicie w swojej wyszukiwarce trendów?

Tagi: , , ,

Filolog z przypadku, leń z natury. Jeśli nie musi, to piechotą nie chodzi, ale ujdzie w tłoku. Zdarza się, że coś jej chodzi po głowie, chociaż nigdy przed 9 rano. Za to jej miłość do seriali przechodzi ludzkie pojęcie. Lubi chadzać swoimi ścieżkami, mimo że radzą jej raczej pójść po rozum do głowy.


Komentarze