Przeskocz do treści Instagram Twitter Facebook Search Arrow right YouTube Sign In Sign Out Register User Print Arrow left
Strona główna » Blog » Pop-kultura » Geniusz, miliarder, playboy filantrop, czyli jak zdobyć superbohaterską fuchę

Geniusz, miliarder, playboy filantrop, czyli jak zdobyć superbohaterską fuchę

Część z Was być może nie wie, kim chce zostać w przyszłości. A ci, którzy nie opanowali umiejętności odżywiania się energią słoneczną albo w smaku wolą burgera, kimś zostać muszą. Dlatego też przeprowadziłam specjalniedla Was (zupełnie nie)naukowe badania i już wiem, co polecić wszystkim niezdecydowanym. Myśleliście kiedyś, żeby zostać superbohaterem? No bo serio, jakie tu znaleźć minusy? Niezła fucha, a jeszcze nie ma przesytu na rynku pracy. Spokojnie  możecie znaleźć swoją niszę w postaci niewielkiego, przyjemnego miasteczka do chronienia.

Jak zostać takim superbohaterem – czuję Wasze niewypowiedziane pytanie. Otóż wbrew pozorom to całkiem proste. Uwaga, to jest ten moment, w którym wszelkie kołcze i hedhantery mnie znienawidzą (znienawidzają?). Zdradzę Wam, jak szybko i skutecznie zostać obrońcą świata!

Narodziny superbohatera

superbohaterowie batman wonder woman
Fot. Emil Kowalski

Żeby zostać superbohaterem oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia i na przykład zostać uderzonym przez piorun. Ale, umówmy się, bez odrobiny szczęścia nie ma co się brać do tej roboty. Jednak na tym sprawa się nie kończy. Dobrze byłoby, żebyście zadbali o inne niezbędne elementy. Na początku kariery koniecznie musicie poczynić pewne inwestycje. W pierwszej kolejności warto załatwić sobie dwie rzeczy: kostium i wroga. Bez tego po prostu się nie obejdzie. Kostium musi zawierać maskę, a wróg powinien śmiać się diabolicznie i klaskając wolno, powtarzać „well, well, well” (Oczywiście może też powtarzać coś innego, ale weźcie pod uwagę, że nie wszystkie frazy sprawdzą się równie dobrze. Na przykład tekst „zboże pięknie się buja w tym roku” może nie wywołać pożądanego efektu).

Jako że znane i lubiane motywy sprawdzają się najlepiej, możecie sięgnąć po inspirację. W doborze kostiumu z pewnością pomoże Wam artykuł o DisneyBoundzie (uwaga, strój Kopciuszka na superbohaterską zmianę zakładacie na własną odpowiedzialność). Jeśli zaś chcecie wprowadzić kompleksową usługę i zapewnić miasteczku również antagonistę (co polecam, bo co komu po samym superbohaterze), możecie założyć interes z kolegą czy koleżanką, którzy przydatne lifehacki, jak być porządnym czarnym charakterem, znajdą tutaj.

Jednak podstawą i dobrym początkiem może być dla Was odpowiedni superbohaterski gadżet. Na niektórych rynkach zawód superbohatera musi być już niezwykle rozpowszechniony, bo w Internecie znajdziecie mnóstwo gadżetów, które zamienią Was w pełnoprawnego obrońcę miasta. Są to propozycje tak ciekawe, że aż żal nie czerpać z nich inspiracji. Sami zobaczcie, jakie świetne gadżety możecie sobie stworzyć.

Superbohaterowie od młotków

thor młot gadżet superbohater
Źródło: https://pl.aliexpress.com/?spm=a2g17.12010108.1000002.1.3ca0701ciAhySp

Każdy początkujący superbohater może zacząć od młota. Z jakiegoś powodu z narzędzi budowlanych młot brzmi najdumniej i jest wykorzystywany w superbohaterstwie dużo częściej niż na przykład zestaw do montażu ościeżnic futryn drzwiowych.Jest to także wybór o tyle dobry, że każdy z nas kiedyś jakiś młotek w życiu trzymał albo przynajmniej miał do czynienia z jakimś wyjątkowym młotkiem. Młot superbohaterski to tylko naturalny krok naprzód. Młoty oferowane w Internecie są co prawda mniejsze niż ten, którym władał bóg piorunów, ale, hej, przecież świat się rozwija, komputery też już mamy mniejsze, prawda? Dodatkowo ułatwia sprawę fakt, że młot, jak to młoty mają w zwyczaju, ma wbudowany system antykradzieżowy o nazwie Nie-ruszy-go-nikt-kto-nie-jest-godzien, co automatycznie zabezpiecza Was przed miejscowymi chuliganami. Kolejnym atutem jest fakt, że młot jest w breloczku, więc możecie nosić go chociażby przy kluczach (dzięki temu na pewno nie zapomnicie go na akcję) i ma wbudowany otwieracz do butelek. Zaś każdy wie, że człowiek z otwieraczem do piwa na domówce automatycznie urasta do rangi bohatera.

Obrońcy miast, wsi i pól

Batman superbohater gadżet
Źródło: http://www.logo24.pl/Logo24/1,85826,16763457,Wozek_golfowy_Batmana.html

Ci z Was, którzy (słusznie) z rezerwą i nieufnością odnoszą się do pomysłu poruszania się pieszo na dłuższe dystanse, mogą skusić się na innego rodzaju gadżet. Wózek golfowy Batmana wydaje się idealnym rozwiązaniem dla osób oszczędnie mobilnych. Wizualnie, musicie przyznać, robi on wrażenie nie mniej (heh) piorunujące niż młot. Z takim sprzętem spokojnie możecie zająć się profesjonalną ochroną pola golfowego. Wszyscy wiemy, jak niebezpieczny i pełen pułapek jest to sport i wierzę, że dobry superbohater sprawi, że odtąd wszyscy golfiści będą mogli bezpiecznie wracać do swych rodzin. Ale to gadżet dla bohaterów średniozaawansowanych, bo wyjechanie wózkiem golfowym na miasto wymaga jednak nieprzeciętnej odwagi albo przynajmniej odpowiedniego stadium choroby psychicznej.

Uwaga, jeśli zdecydujecie się na chronienie Bat-wózkiem większych obszarów, koniecznie powinniście ustalić ze swoim antagonistą limity prędkości. Zalecane jest, by w takim wypadku czarny charakter nie poruszał się z prędkością większą niż 10 km/h.

Kończyny poniekąd superbohaterskie

Dolne

Flash superbohater gadżet
Źródło: https://www.amazon.com/

Niezmiernie natomiast cieszy, jak prosto można zostać domorosłym Flashem 2.0. Internety oferują nam „uskrzydlające skarpetki Flasha”. Co prawda, nigdy w takich Flasha nie widziałam, ale to słaby dowód na to, że ich nie ma. W końcu on porusza się raczej szybciej niż wolniej i takie detale łatwo przegapić. Elegancki czerwono-żółty wzór uzupełniony jest stylowymi błyskawicami 3D. Sami przyznacie, że są idealne na rundkę po mieście. A co najważniejsze producenci obiecują, że te skarpetki zmienią nasze nogi w nogi superbohatera. Kto by pomyślał, że jesteśmy o jedne zakupy od biegania po mieście z błyskawicą na piersi? Flashem może zostać ten z Was, kto zaklepie go sobie pierwszy, bo sami przyznacie, że nadmiar najszybszych człowieków na świecie na polskich autostradach mógłby mieć katastrofalne skutki.

Górne

iron man gadżet superbohater
Źródło: https://www.amazon.com/

Jeśli akurat nie pracujecie na etacie obrońcy świata, ale chronicie jedynie małe miasteczko czy osiedle, możecie podzielić się ze sobą zasobami Iron Mana. Cały kostium jest nieporęczny przy chronieniu małych przestrzeni, ale warto rozważyć stworzenie lub kupno choć części. Bo ja wiem, naramiennika, ochraniacza na kolano albo chociażby ręki. Taka ręka to może być poręczny (hehe) gadżet dla każdego superbohatera. Dlaczego, zapytacie. Otóż dlatego, że palce tej ręki mogą się poruszać (czego nie można być zupełnie pewnym w przypadku ochraniacza na kolano) i można je ustawiać w różnych pozycjach. Co prawda, nie wiem, jak to wykorzystać, że tak powiem, w boju, ale to musi być ważna funkcja skoro producenci wymieniają ją w opisie, więc podaję dalej. Nie będę zatrzymywać tak ważnych danych tylko dla siebie. Oprócz niewątpliwych walorów obronno-zaczepnych ręka Iron Mana ma także wbudowany pendrive. Wiadomo, Tony Stark uwielbia wysokie technologie. Ten gadżet będzie idealny dla każdej kobiety, bo po pierwsze kto by nie chciał mieć blisko serca Tony’ego (a z braku laku chociaż jego kawałka), a po drugie – rękę naprawdę trudno zgubić w torebce. A zaatakowany taką rączką z pewnością padnie na miejscu. Prawdopodobnie ze śmiechu, ale liczy się efekt, nie?

Głód – twój wróg

kapitan ameryka tarcza gadżet superbohater
Źródło: https://zszywka.pl/p/gofrownica-marzenie-i-want-this-17743963.html

Takich poręcznych gadżetów są tysiące, ale zaproponuję Wam jeszcze tylko jeden. Wiąże się z jedzeniem, więc jest to mój osobisty faworyt. Tarcza Kapitana Ameryki z wbudowaną funkcją „weź i usmaż gofra”. Genialne, nie? Jeśli Wasz antagonista przygotował akurat długą mowę i nie bardzo wiecie, co w tym czasie zrobić z rękami, żeby nie wyglądać głupio, po prostu robicie sobie gofra! Tylko pamiętajcie, żeby potem odczekać z walką pół godziny, bo niezdrowo tak biegać po jedzeniu. Albo chociaż poproście znajomego superbohatera, żeby podwiózł Was Bat-wózkiem. A najlepsza część? W całkiem dobrym stanie będziecie mogli ją kiedyś oddać swoim wnukom! W końcu jest zrobiona z vibranium, a producenci nie napisali o tym tylko przez skromność. Prawda?

Czy po tym przyspieszonym kursie superbohaterstwa zostaniecie obrońcami świata? Sądzę, że wątpię, ale przecież niczego nie można być pewnym na sto procent. Idźmy i ubiegajmy się o superbohaterskie fuchy, choćby po to, by zobaczyć, jakie wrażenie to zrobi. Niech nam wszystkim będzie bezpieczniej i w ogóle niech moc będzie z nami.

Tagi: ,

Filolog z przypadku, leń z natury. Jeśli nie musi, to piechotą nie chodzi, ale ujdzie w tłoku. Zdarza się, że coś jej chodzi po głowie, chociaż nigdy przed 9 rano. Za to jej miłość do seriali przechodzi ludzkie pojęcie. Lubi chadzać swoimi ścieżkami, mimo że radzą jej raczej pójść po rozum do głowy.